Związki hodowców

Związki i stowarzyszenia hodowców

Warto poznać przedstawicieli przemysłu futrzarskiego. Poniżej prezentujemy listę zarówno polskich, jak i europejskich organizacji, których działalność tak bardzo chcemy zakończyć zakazem

Polski Związek Hodowców i Producentów Zwierząt Futerkowych (PZHIPZF) działa od 1928 roku, a przynajmniej taka data widnieje na jego logo związku. Formalnie istnieje od 1997 roku. Skąd zatem wzięła się pierwsza data? W artykułach z tego okresu nie ma ani słowa o związku. Być może PZHIPZF upatruje swoich początków w specjalnej sekcji hodowli zwierząt futerkowych, zorganizowanej przez Centralny Komitet do spraw Hodowli Drobiu w Polsce w 1929 roku.

Kolejna działalność związana z przemysłem futrzarskim to Polski Związek Hodowli Zwierząt Futerkowych (PZHZP) zarejestrowany w 2012 roku. Obecnie działa pod przewodnictwem prezesa Daniela Chmielewskiego.

Międzynarodowa instytucja EFBA (Europen Fur Breder’s Association) zrzesza europejskich hodowców przemysłu futrzarskiego, w tym nasz rodzimy PZHZP. Lobbing EFBA w instytucjach UE na rzecz rozwoju przemysłu futrzarskiego polega m.in. na próbie przedstawienia branży jako gałęzi przemysłu, która jest ekologiczna i przyjazna środowisku oraz dba o zaspokojenie naturalnych potrzeb zwierząt.

Stowarzyszenie Futrzarzy Polskich (SFP) działa od 2003 roku. Jego obecny prezes to Jarosław Płoszyk. SFP postawiło na modę: organizuje krajowe i międzynarodowe wystawy, seminaria branżowe i marketingowe. Ponadto jako jedyna polska firma jest członkiem IFF (Światowej Organizacji Futrzarstwa). Z NAFA, jednym z największych domów aukcyjnych na świecie, organizuje m.in. szkolenia i konkursy dla młodych projektantów. Jednym z nich był długofalowy projekt mający reklamować futra jako atrakcyjny materiał. Wydarzenie zorganizowano w Wyższej Szkole Sztuki i Projektowania w Łodzi, a w związanym z nim konkursie wykorzystano futra bobrów, piżmaków, lisów srebrnych i rudych, szopów, kojotów i norek.

Krajowy Związek Hodowli Szynszyli (KZHS), którego działalność formalnie datuje się na 2001 rok, również prowadzi działania promocyjne i szkolenia oraz reprezentuje hodowców przed władzami państwowymi, instytucjami i organizacjami.

Poza przedstawionymi powyżej metodami promocji zarówno polskie, jak i zagraniczne organizacje usiłują na różne sposoby przekonać potencjalnych klientów, że naturalne futra i różnego rodzaju dodatki czy z nich zrobione są naturalne i przyjazne dla środowiska. Powstała nawet organizacja Fur Europe, której jednym z celów jest tworzenie pozytywnego wizerunku europejskiego futrzarstwa. Jej program odpowiada za stworzenie standardów, które powinny obowiązywać na fermach zwierząt futerkowych. Metodologia tych badań jest dostępna, ale brakuje informacji, ile rzeczywiście jest ferm objętych programem certyfikacji i audytu.

Niezależnie od jakości programu wyznaczającego trendy w hodowli zwierząt futerkowych żadne certyfikaty ani audyty nie są w stanie zapewnić dobrostanu hodowanym zwierzętom. To nic innego niż biznes – szkodliwy dla środowiska, uciążliwy dla ludzi mieszkających w okolicy ferm i okrutny dla zwierząt.

Związki futrzarskie podejmują różne działania: wydają gazetki branżowe, inwestują w przemysł modowy (odbiorcę ich produktów) i nadają certyfikaty po to, by ocieplić swój wizerunek i przekonać społeczeństwo, że ten biznes jest wszystkim potrzebny.

ul. Kawęczyńska 16 lok 39

03-772 Warszawa

antyfutro@viva.org.pl

12 + 2 =